Serdeczne pozdrowienia z [nie] słonecznej Pensylwanii.
Wróciłam. Nie opaliłam się, bo pogoda była nie sprzyjająca, ale uśmiech na twarzy takim od ucha do ucha.
Mówią, że sny w nowym miejscu się spełniają. A mi śnił się Lepper klepiący po brzuchu na teledysku Tedego „klaszcz! [tedunio wieeesz]”
Sam Jacek G. Na to nie wpadł, bo Andre z latynoską urodą dorzuciłby na pewno od siebie „ten kraj jest nasz i wasz(...)” Zwiększając tym samym popularność obu panów, swojej partii a także ów utworu. Tyle korzyści a tylko dwie kalorie. [spalone... Podczas klaskania po brzuchu]
Wstałam. Wydepilowałam nogi śmierdzącym veet’em, pomalowałam paznokcie i poczyniłam wszelkie czynności, bez których szanująca się dziewczyna nie wychodzi z domu.. żenujące.
Dni szybko mijały. Skakanie z kałuży w kałużę w środek burzy i odkrywanie swoich miejsc erogennych, po cichu zdradzę wam, że moje najczulsze znajdują się na brzuchu :). A teraz wszystko posmutniało, ale i tak wbrew wszystkim „bravo girl” „Twist” i innym poradnikom dla „mlodych i inteligentnych, ale z kompleksami” bardziej ciągnie mnie do „ex” niż do innych.
Przepraszam, że odbiegam od kanonów. Bynajmniej od tego.
Jako ciemna blondynka zepsułam gadu.