Na rozstaju...

Trochę ponad dwa lata temu jadąc z ukochanym do kina i obserwując miasto migające za szybą, mijaliśmy stare kamienice, a w jednej z nich była lecznica z różowo białym logo eukanuby. Dwa lata temu logo eukanuby było dla mnie synonimem profesjonalizmu. Zamarzyłam wtedy żeby pracować w tej lecznicy i mieszkać w tym mieście, które z perspektywy trochę zbyt szybko pędzącego samochodu wydawało mi się urokliwe i ciekawe. No i przede wszystkim, zasypiać się i budzić przy tym właśnie mężczyźnie. Dwa lata temu wszystko to było tylko odległą mrzonką, która spełniła się jedynie dzięki zbiegom okoliczności. Pamiętam tą radość gdy się okazało, że przychodnia w której mam pracować to ta w której pracuje polecany na naszym forum lekarz. I pamiętam tą błogość na myśl o tym, że będę miała Pyzę na wyciągnięcie ręki.

Gorzów topi się w promieniach słońca, powietrze stoi w miejscu, spacer w tych warunkach zbliżony jest zapewne do odczuć muchy sunącej w rozgrzanej smole. Przynajmniej tak podpowiada mi moja percepcja. Powoli już odnajduję się w nowym miejscu i sytuacjach, chociaż nie ukrywam, że potwornym stresem jest dla mnie presja sprostania oczekiwaniom wszystkich dookoła, a w swoim związku nie znajduję oparcia, więc w zasadzie i zawodowo i prywatnie czuję się jakbym była na okresie próbnym... kosztuje mnie to dużo stresu i nerwów.







01.08.2010, 14:44 :: ownlog.com
vampire
mnie się dzisiaj mój świat wywrócił do góry nogami, nie będę pomagał mu wstać, nie mam siły





11.07.2010, 00:50 :: 109.243.19.161
Grażynaa
Trzeba wierzyć...





wróć!
księga gości

sponsor