so?

Gdy nie zna się miasta w którym się mieszka, żyje się jakby w próżni, bo do żadnego miejsca nie przypisaliśmy jeszcze własnej historii, emocji, wszystkie są obce i bezwartościowe.

Tak jak znajomość nabiera dopiero znaczenia, gdy zaczyna zależeć nam na 2gim człowieku, gdy ma się już wspólne wspomnienia, zbuduje się odpowiednią strefę bliskości, luzu i swobody. (a przed którą barykadowaniem się, jestem mistrzynią, robiąc wokół siebie conajmniej obwarowania z drutu kolczastego)

Brakuje mi tu moich miejsc, i moich ludzi.

Uczucie pustki tym bardziej spotęgował mój wyjazd do Warszawy, chociaż był on jak zastrzyk pozytywnej energii. Nie udało mi się spotkać ze wszystkimi ważnymi dla mnie osobami. Odwiedziłam swoją starą pracę i zrobiło mi się miło, że na zapleczu wisi serduszko z wygrawerowanym moim imieniem, to samo które nosiłam dwa lata pracując w KAKADU. Tęsknię często za ludźmi których tam poznałam, atmosferą pracy i tym, że wszystko było znane i oswojone. Miłym zaskoczeniem było także spotkanie z Moniką, Piotrkiem, Arielem i Danielem, zwłaszcza, że wyprowadzając się z Warszawy miałam do siebie ogromny żal, że nie zdążyłam się ze wszystkimi pożegnać.
Ponad to widziałam się z Karoliną i jej żółtozębymi potworzycami które nie pałały do mnie szczególną miłoscią. I zrozumiałam, że paradoksalnie, rodzice są mi bardzo bliscy i szalenie mi ich tu brakuje, choć kiedyś zdawało się, że tylko zawadzają.. ot paradoks

Myślę sobie, że ta próżnia wokół mnie sprawiła, że dość już miałam roszczeniowego tonu osób z pewnego forum w sieci, chciałam sobie po prostu skasować konto, i zacząć od nowa na innym, co zostało mi utrudnione w ten sposób, że już nie chce mi się tam wracać, przynajmniej nie w najbliższym czasie. trochę to łatanie jednej dziury, 2gą dziurą, ale cóż zrobić.






27.06.2010, 11:58 :: ownlog.com
moj
cieżko wdać mi się tu w dyskusję nie wiedząc z kim rozmawiam i czy rozmowca wie o czym konkretnie piszę i o jakim forum, czy pisze ogólnie - dlatego warto się podpisać imieniem lub nickiem, jeśli oczekuje się szczerej odpowiedzi.






26.06.2010, 20:26 :: 77.115.85.198
Taka tam..
"...chciałam sobie po prostu skasować konto, i zacząć od nowa na innym, co zostało mi utrudnione w ten sposób, że już nie chce mi się tam wracać..."

A powiedziałaś im otwarcie o co Ci chodzi? Czy trzaśnięcie drzwiami bez wyjaśnienia nie mogło być odebrane jako powiedzenie 'mam was gdzieś'? Z pewnością oprócz osób które miały ten roszczeniowy ton, były i takie z którymi wiązało Cię zaufanie. Czy dałaś im informację, że nie chodzi Ci o to że masz ich gdzieś, ale chcesz się zaszyć? Nie chcieli Cię aby zatrzymać, bo nie wiedzieli co zamierzasz? Czy nie zawiodłaś zaufania? Pomyśl.






17.06.2010, 22:57 :: 89.72.226.15
Shylie
już niedługo :)
muszę jeszcze poukladać kilka spraw ;*





17.06.2010, 13:51 :: 82.210.184.238
Ari
Ala ,Rafalala, Tralala , Twoja Stara ;*
Wiesz ze na drabinie jeszcze jest to napisane markerem ? xD

3maj sie tam i szykuj dupe na next meeting :D
;*





13.06.2010, 22:08 :: 109.243.49.127
Grażynaa
A ja Ci zazdroszczę tej zmiany otoczenia... czasem lepsze 'nowe śmieci" niż stare...





13.06.2010, 17:30 :: ownlog.com
vampire
bierz przykłąd z vampirka - jak już nie mógł wytrzymać, to wyjechał sobie na 3 miesiące do Krakowa - nie pomogło - ale fajna przygoda ;)





wróć!
księga gości

sponsor