wiśniewski stajl

co tu dużo mówić.
z głową w różowych obłokach czyli przybrałam kolor mojego blogaska. o.
czy się komuś podoba, czy nie.

PS: zawsze kiedy mówię "Wiśniewski to czy tamto" to zaraz wszyscy myślą, że chodzi o tego rózowowłosego, a tym czasem zwykle na języku mam tego polskiego Coelho.
choć obaj tandetni są niemiłosiernie to chociaż ten drugi wymaga troche wysiłku od odbiorcy. cóż się dziwić.






16.03.2008, 16:52 :: 83.27.205.113
march21sth
kurwa, trauma ;-)





13.03.2008, 17:01 :: 80.238.102.201
osiedleswobody
wysiłku.
dla dużej grupy osób wysiłkiem jest przeczytanie jakiejkolwiek ksiażki. ale takim prawdziwym wysiłkiem jest przebrnięcie przez niektóre wątki, nazbyt długie i nazbyt tkliwe dygresje. A już napewno wysiłku wymaga przeczytanie '180 dni i nocy' - ja niestety nie podołałam.

do coelho dokładnie tak, ale poza 17latkami, to jeszcze 30latki o szarej egzystencji i braku pomysłu na życie.
to z obserwacji empikowych i forumowych.






08.03.2008, 15:49 :: 83.27.223.185
march21sth
wisniewski czego wymaga ? muszę to koniecznie czekitałt !

bo ten natchniony wieszcz coelho to mi wyskakuje co to drugiego 17latka, że niby szczyt elokwencji i obycia.





02.02.2008, 11:22 :: ownlog.com
vampire
ładne oczka :)





wróć!
księga gości

sponsor